wiersz

  • muszę napisać wiersz bo moje oczy przestały widzieć drugie dno a uszy nie przepuszczają szeptów liści ciało nie czuje muśnięcia słów więc muszę napisać wiersz czym prędzej żeby sobie przypomnieć czemu służy wszystko wokół
  • ja naprawdę lubię jak płynie życie lubię ciepłą zupę w zimowy wieczór pełen zakamarków myśli o tym i owym lubię ciche rozmowy wokół lampy na wiejskim stole i wiatr który targa włosy niedbale ja naprawdę lubię jak płynie życie więc przypomnij mi o
  • gotuję obiad dla mężczyzny którego kocham drewnianą łyżką odmierzam pieczołowicie porcję miłości porcję pożądania i uśmiech na wspomnienie jego roześmianych oczu kiedy na mnie wczoraj patrzył
  • Ulicą szła kobieta duża kobieta na głowie miała włosy doskonale czerwone natapirowane jakby prosto od fryzjera na rogu ulic starego Śródmieścia jej krok był mocny łydki muskularne biust potężny a brzuch wystający stanęłam na światłach samochodem jadąc i zapatrzyłam się w czystą czerwień
  • życia jest dużo jest większe od nas po wielokroć czasem słyszę że wszystko trzeba planować bardzo dokładnie i bardzo precyzyjnie trzymać się tego planu bo inaczej życie się wymknie spod kontroli moim zdaniem to przyjemne jak się życie wymknie spod kontroli i czmychnie
  • wylądować w ciele miękko i odważnie zamiast mówić – to moja ręka stać się swoją ręką zamiast – to mój palec stać się palcem i kiwnąć albo pogrozić poczuć grawitację zamiast mówić że jest ciężko ręce leżą gładko na biurku kiedy piszę tylko
  • Dzień drugi połamana na kawałki krat leżę najpierw byłam pogubiona pogubiłam myśli i spojrzenia a potem nawet bicie serca teraz zbieram się do wyjścia nie wiem czy wszystko wróciło na miejsce Dzień czwarty będę się bała aż się przestanę bać wtedy wyjdę na
  • gdybym była tobą sosno nie musiałabym cieszyć się każdą chwilą ani rozwijać percepcji czy nanosić poprawek nie szukałabym pocieszenia w modlitwie nie żałowałabym błędów byłabym samotnym i dużym drzewem które rośnie
  • taka nasza Polska właśnie tyranie i orka na ugorze życie jest ciężkie oj tak, oj tak jak dobrze to uważaj bo będzie źle więc pamiętaj o tym bo stracisz czujność i się obudzisz z ręką w nocniku i to jeszcze zasikanym więc nie
  • jestem cenna bo jestem czy można w to uwierzyć tak do kości żeby za tą wiarą radość przyszła? żeby pójść do kogoś kto bliski jak własna skóra i powiedzieć: ja siebie przyjmuję a ty? czy przyjmujesz mnie? taką jaka jestem? bez zmian bez