kuchnia

Read More

5 przemian

Read More

czytelnia

Read More

psychologia użytkowa

Read More

terapia gestalt

Read More
of 5

Cześć, tu Ewa.

Witam Cię na moim blogu. Co możesz tu znaleźć? Mój sposób na zdrowe, spokojne i barwne życie, które przejawia się w gotowaniu, pisaniu, pomaganiu innym. Wciąż jestem ciekawa ludzi i świata, ciągle stawiam sobie nowe wyzwania. Jednym z nich jest pisanie bloga. Zapraszam.
  • SJeśli są wśród Was jeszcze tacy, którzy nie pozbyli się przedszkolnej traumy dotyczącej szpinaku – polecam ten przepis. Nie rezygnujcie ze szpinaku, bo może smakować naprawdę wyjątkowo! Sł – na patelnię wrzucamy szpinak O – dodajemy pieprz, zmiażdżony ząbek czosnku Sn – sól
  • – co mam robić ? – zapytał płacz – nic – odpowiedziało serce nie musisz nic robić sobie bądź jesteś łagodny i ciepły spłukujesz zakurzone myśli nie chcę żebyś znikał
  • Warsztaty rozwojowo-terapeutyczne są filarem mojej pracy terapeutycznej. Terapia indywidualna jest często odzwierciedleniem relacji Ja-Ojciec. Praca warsztatowa odbija relację Ja-Matka. Dlatego nie wyobrażam sobie rozwoju bez obu tych form działania terapeutycznego.
  • Pięć Przemian towarzyszy mi niezmiennie od kilkunastu lat. Najpierw Przemiany królowały w mojej kuchni, potem, z czasem zaczęły przenikać do codziennego życia, pomogły mi poznać siebie, odkryć moje głębokie potrzeby, „nakarmiły” moją kreatywność i ciekawość tego, co wcześniej było dla mnie niewytłumaczalne.
  • Zdrowie to niezakłócony przepływ energii. W ciele człowieka jest ciągły ruch, praca, przemieszczanie się. Nasze ciała to kosmos w skali mikro – są dziełami geniuszu natury. Żyją i rozkwitają w oparciu o nieustanne zmiany. Jeśli nurt wewnętrznej energii napotyka na przeszkody włącza się
  • Już kwiecień, trzeba się zająć wiosennym klimatem w kuchni. Dziś zupa ze słodkiej kapusty, fenkułu i cykorii. Lekka, aromatyczna i aksamitna. Do tego pięknie stymuluje do pracy wątrobę i jelita. G – 2 litry wody wlewamy do garna i gotujemy, kiedy się gotować
  • Tort czekoladowy, świeczki, mama w tą stronę, szwagier w drugą, dziecko w dół, balony do góry, jestem, byłam, lubię, nie lubię, to trzeba umieć, świeczka ma być zapalona, nie mówmy o chorobach, westchnienie. Siedzę trochę na krześle, idę trochę do kuchni. Potem siedzę
  • – Powinnam zrobić tyle rzeczy – westchnęła ciężko i usiadła zawieszając na mnie zastygłe spojrzenie. – A nie robię nic. Jej nieruchome oczy błagały o pomoc, jakby mówiły – „zrób coś, popchnij mnie albo usprawiedliw..”
  • – Witaj moja droga! – zawołała z szerokim, promiennym uśmiechem rozkładając szeroko ramiona. – Jak się masz? – zapytała i nie czekając na odpowiedź chwyciła mnie w objęcia. Chwilę trwałyśmy w uścisku, czułam jej delikatne poklepywanie po ramieniu. – Świetnie wyglądasz – dodała