PRZEPISY

  • Ta sałatka to moje ostatnie odkrycie. Jest prosta do zrobienia i finezyjna w smaku. Niezastąpiona na kolacją tak lekką, że można ją sobie zafundować nawet jak kolacji nie jadamy 🙂 Porcja na dwie osoby to – 4 papryki i jeden bakłażan. Paprykę i
  • Moje pierogi smakują nieco inaczej niż te tradycyjne, są zrobione z orkiszu i mąki gryczanej, kapusta jest kwaśna i ostra, okrasa pachnie estragonem i tymiankiem. O dziwo, moja rodzina bardzo je lubi. A ja je wprost uwielbiam. Robię je też dosyć często, nie
  • Ten eksperyment zaliczam do udanych więc się nim dzielę. Od kilku tygodni zrezygnowałam z glutenu i cukru więc teraz będę się z Wami dzieliła przepisami w nowym nurcie mojego menu. Zawsze wolałam śledzia od ciasta więc nie ubolewam nad odstawieniem cukru – używam
  • Lubię te kotlety, smakują jak mielone, są niezawodne w sytuacji kiedy przychodzą do nas mięsożercy. A przy okazji robi się je dość szybko. Obtoczone sezamem, smażą się pachnąco a potem sprawiają niezwykłą przyjemność przy jedzeniu 🙂 Sł – najpierw trzeba ugotować czerwoną soczewicę,
  • Krupnik zupa banalna, trudno nim zaimponować komukolwiek. Ja jednak mam do niego słabość i czasem podejmuję wyzwanie. Dzisiejszy przepis jest sprawdzony i przetestowany przy różnych okazjach. Nie bagatelizuję krupniku, bo trzeba włożyć sporo pracy, żeby zachwycił smakiem. G – 2 litry wrzątku, łyżeczka
  • Co tu dużo gadać, uwielbiam grzyby shitake. Kiedy je pierwszy raz jadłam, ich smak zwalił mnie z nóg. A jak się dowiedziałam, jak wspaniale podnoszą poziom witalności i wzmacniają organizm, stałam się ich fanką. Najbardziej lubię świeże shitake, przygotowuje się je 5 minut
  • U mnie kanie wędrują po lesie i wyskakują zza każdego krzaka. Sobie chodzę rano, boso po mchu, między drzewami, wzdłuż pól. Chodzę i nie mogę się tym kaniom oprzeć. Lubię kotlety „schabowe” z kani ale dziś się porwałam na kaniowe „flaczki”. Były smaczne
  • Buraki, buraki.. Robią z nami tyle dobrego, że aż trudno uwierzyć. Ogrzewają śledzionę, czyli wzmacniają poczucie bezpieczeństwa. Poprawiają jakość krwi, budują jej ilość. No i są pyszne po prostu. Uwielbiam ten przepis (trochę mniej uwielbiam zdjęcie do niego, ale innego nie miałam, no
  • To jest danie z cyklu „resztek w kredensie”. I jednocześnie smaczne jak mało co. Jeśli macie w domu włoszczyznę i ryż, macie szansę na wybitny wręcz obiad. Nie wierzycie? Spróbujcie 🙂 Potrawka z włoszczyzny: Sł – kroimy dużą cebulę w kostkę i wrzucamy