TERAPIA GESTALT

  • Pamiętam to olśnienie. Zachwyt połączony ze spokojem. Czytałam wtedy „Teorię poliwagalną” Stevena Porges’a. I szczególnie „zagadało” do mnie jedno zdanie: „podstawą pracy nad samoregulacją układu nerwowego jest osiągnięcie stanu poczucia bezpieczeństwa..” Czytając je miałam wrażenie, że złapałam wątek, którego zawsze mi brakowało. Pisałam
  • Siedziała przede mną w milczeniu. Chudziutka, z zaciśniętą twarzą. – Nie jestem jeszcze gotowa na wyjście do ludzi.. – powiedziała. Jej głos był spokojny, głęboki. Każde słowo wyważone. Mówiła tak, jakby oglądała każdą sylabę zanim ją wyartykułuje. – Czuję się źle, bardzo ostatnio
  • Lubię myśleć, że mamy dostęp do wszystkiego, tylko sięgać czasem nie umiemy. Pewnie dlatego tak mi podpasowała teoria poliwagalna (wiedza o nerwie błędnym – więcej znajdziecie tutaj). Według niej wszyscy mamy w sobie część zdrową, czyli bywamy na I poziomie poliwagalnym – bezpieczeństwa
  • Nigdy nie lubiłam  się uczyć. A może bardziej – nie lubiłam szkoły. Jako nastolatka byłam, lekko mówiąc, nonszalancka. Zrobiłam sobie z tego atut – robię co chcę, niczego się nie boję i mam wszystko w dupie. W środku siedziała pogubiona dziewczynka, samotna i
  • Dziś weszła do gabinetu jakaś nieswoja. Spojrzała na mnie przelotnie i zaczęła grzebać w torebce. – Przepraszam cię, ale muszę sprawdzić telefon.. – burknęła. Wykładała na sofę zawartość torebki: chusteczki do nosa, notes, klucze, zmięte pismo urzędowe. – Kurde, gdzie on jest.. –
  • Najważniejszym zadaniem mózgu jest zapewnienie nam przetrwania. Instynkt przetrwania jest osadzony w obszarze gadzim naszego mózgu, w podwzgórzu i, często niestety, jest w opozycji do racjonalnego postrzegania rzeczywistości. Racjonalny, myślący mózg to najmłodsza część mózgowa, zajmująca jedynie 30 procent miejsca wewnątrz czaszki. I
  • Pisałam już dlaczego wybrałam Gestalt (jeden z pierwszych wpisów na blogu). Teraz chcę się z Wami podzielić przemyśleniami na temat tego, jak spójna jest idea Gestaltu i teorii poliwagalnej. Od początku mojej drogi terapeutycznej zainteresowałam się hasłem – Gestalt – sztuka kontaktu. Odkąd
  • Odkąd sięgam pamięcią byłam poszukiwaczem . Jestem zafascynowana odkrywaniem tajemnic i zadawaniem pytań – skąd się biorą choroby; dlaczego tęsknimy za miłością mając ją w sobie; w którym miejscu zatrzymuje się przepływ i, najważniejsze dla mnie pytanie – czemu tak trudno osiągnąć poczucie
  • – Trudno znaleźć wytchnienie, jeśli się wciąż czeka na jakąś katastrofę – powiedział i zamilkł. – Jak jest za długo dobrze, to już tylko myślę o tym, że zaraz się rypnie… i nie ma już znaczenia, że dobrze jest… że słońce świeci, dzieci