CZYTELNIA

  • wylądować w ciele miękko i odważnie zamiast mówić – to moja ręka stać się swoją ręką zamiast – to mój palec stać się palcem i kiwnąć albo pogrozić poczuć grawitację zamiast mówić że jest ciężko ręce leżą gładko na biurku kiedy piszę tylko
  • Dzień drugi połamana na kawałki krat leżę najpierw byłam pogubiona pogubiłam myśli i spojrzenia a potem nawet bicie serca teraz zbieram się do wyjścia nie wiem czy wszystko wróciło na miejsce Dzień czwarty będę się bała aż się przestanę bać wtedy wyjdę na
  •          – Nie odchodź.. – powiedziałam cicho.          Miała na sobie sukienkę w czerwone maki i czerwone klapki. Czarne włosy opadały jej na odkryte ramiona. Spojrzała na mnie kątem oka.          – Już czas. – odpowiedziała.          – Nie. Jeszcze mamy trochę czasu,
  • gdybym była tobą sosno nie musiałabym cieszyć się każdą chwilą ani rozwijać percepcji czy nanosić poprawek nie szukałabym pocieszenia w modlitwie nie żałowałabym błędów byłabym samotnym i dużym drzewem które rośnie
  • taka nasza Polska właśnie tyranie i orka na ugorze życie jest ciężkie oj tak, oj tak jak dobrze to uważaj bo będzie źle więc pamiętaj o tym bo stracisz czujność i się obudzisz z ręką w nocniku i to jeszcze zasikanym więc nie
  • Dobrze jest mieć czas dla siebie. Zadbać o siebie w sposób szczególny – włączyć sobie muzykę, zrobić sobie kąpiel, coś sobie ugotować. Powiedzieć komuś: „teraz jest mój czas dla siebie”. I być ze sobą samą – bez rozpraszania się na nikogo innego. Dobrze
  • Lubiłam tam chodzić – wzdłuż rzeki Kamiennej, płynącej zakolami po dzikich łąkach. Chodziłam boso, najchętniej sama. Przyjeżdżałam tu latem, zawsze było gorąco, a w zakolu rzeki jeszcze do tego piaszczyście. Nazwałam to miejsce sawanną – w piasku rosły ostre, krótkie kępy trawy. Sucha
  • jestem cenna bo jestem czy można w to uwierzyć tak do kości żeby za tą wiarą radość przyszła? żeby pójść do kogoś kto bliski jak własna skóra i powiedzieć: ja siebie przyjmuję a ty? czy przyjmujesz mnie? taką jaka jestem? bez zmian bez
  • Pokój był mały i dość ciemny. Weszłam, rozejrzałam się niepewnie. Na krześle pod ścianą siedziała Mary – babka-wizjonerka. Mary jeździ po świecie i odpowiada ludziom na pytania. Tego dnia była w Łodzi, przyszło do niej dużo ludzi, widocznie pytań nazbierało się wiele. Poznałam
  • smak truskawki ma w sobie tajemniczą prostotę rozgryzam ją po prostu bez żadnych dodatków bo po co ulepszać dobre truskawki to cud jakiś robi się po nich rześko i lekko jakby się człowiek na letnią mżawkę wystawił albo na powietrze po deszczu w