CZYTELNIA

  • Kiedy usłyszałam pierwszy raz to pytanie, odpowiedziałam, że muszę po prostu. W oczach rozmówcy nie zobaczyłam zrozumienia. Zaczęłam pisać jak miałam około 11 lat. Szybko załapałam, że pisanie mi pomaga, sprawia, że życie nabiera kolorów i sensu. Pisząc układam rzeczywistość w słowach, nadaję
  • Coś nie idzie po naszej myśli. Bo po myśli nie ma co iść. Dobrze jest iść po sercu – gładko i bez wysiłku. Więc jak coś nie idzie to tego nie rób. Jak chcemy, żeby szło po naszej myśli to chodzimy wkoło tematu,
  • ja naprawdę lubię jak płynie życie lubię ciepłą zupę w zimowy wieczór pełen zakamarków myśli o tym i owym lubię ciche rozmowy wokół lampy na wiejskim stole i wiatr który targa włosy niedbale ja naprawdę lubię jak płynie życie więc przypomnij mi o
  • Jest 17-ta w nocy (jak to mawia mój kolega opisując dzień zimowy). Jestem sama w moim domu w lesie. Siedzę na kanapie, muzyka gra cichutko (Hania Rani, ona najbardziej mi pasuje do samotnych, leśnych wieczorów). Za tydzień Święta a ja już prezenty mam,
  • Jak nie zgubić świątecznej atmosfery pośród nawału obowiązków, zakupów, „odkurzania” przepisów na świąteczne pierogi z kapustą? Większość rozsądnie odżywiających się ludzi zdaje sobie sprawę z tego jak ważny dla smaku potraw jest nastrój gotującego. „Nie gotuj zła, bo potrujesz rodzinę” jak powiada mądre
  • Kiedy coś zgrzyta, zawsze za tym jest lęk. Za tym zgrzytem. Jest lęk. Więc niech będzie. Nie uciekaj. Zatrzymaj się. Będziesz mogła na niego spojrzeć, kiedy spojrzysz przez serce. Z pozycji serca lęk jest zrozumiały, oswojony. Nawet jeśli nie znika od razu, to
  • Co jest w tej kawie, że tak potrafi zatrzymać? Wystarczy kubek kawy i nie ma już działań niezbędnych – siadam, wącham (bo kardamon i cynamon pachnie), rozsiadam się wygodnie na kanapie i popijam nieśpiesznie. Zapach kawy i kubek w dłoni – to znak,
  • Była sobie Kobieta w Ortalionowym Płaszczu. Ortalionowy Płaszcz był ciemny i sztywny. Był też śliski. I nie przepuszczał wody ani powietrza.   Codziennie rano Kobieta zakładała na swój Ortalionowy Płaszcz kwiecistą sukienkę a we włosy wpinała kwiaty. Chodziła po Świecie lekkim krokiem. Bo
  • gotuję obiad dla mężczyzny którego kocham drewnianą łyżką odmierzam pieczołowicie porcję miłości porcję pożądania i uśmiech na wspomnienie jego roześmianych oczu kiedy na mnie wczoraj patrzył
  • Ulicą szła kobieta duża kobieta na głowie miała włosy doskonale czerwone natapirowane jakby prosto od fryzjera na rogu ulic starego Śródmieścia jej krok był mocny łydki muskularne biust potężny a brzuch wystający stanęłam na światłach samochodem jadąc i zapatrzyłam się w czystą czerwień