Kuchenne sposoby na złość

Złość jest emocją typu yang – podnosi energię w górę, jest intensywna, ekstrawertyczna. Wytwarza gorąco. Na dłuższą metę to gorąco odparowuje wodę z organizmu, co może być powodem niedoboru yin i przegrzania.

Wtedy krew i substancje wewnętrzne zostają osłabione.

Złość jest emocją wątroby. Pytanie „Co ci leży na wątrobie?” jest nieprzypadkowe, bo złość niewyrażona wątrobie szkodzi.

Stłumiona złość tam właśnie się odkłada. Odkłada się, odkłada aż blokuje jej pracę. A idąc za chińskim powiedzeniem, że wątroba to generał organów – zakłócenia pracy wątroby powodują zaburzenia pracy serca (kołatanie, niepokój), nerek (stany lękowe), śledziony (brak poczucia bezpieczeństwa) i płuc (płytki, niespokojny oddech).

Niektórym wydaje się, że złość można albo tłumić albo dać jej się ponieść.

Jeśli dajemy się ponieść złości, złość zamienia się w furię – tracimy nad nią kontrolę. Zamiast ją uwolnić – zasilamy ją. A ona się rozrasta obejmując coraz więcej przestrzeni w naszym odczuwaniu. I w kontaktach z otoczeniem.

Zatem zajmijmy się naszą złością zanim poniesie nas w niebezpieczne rejony.

Przy nadmiarze złości albo przy przekonaniu, że w ogóle jej nie odczuwamy (w obydwu przypadkach problem jest ten sam, tylko inaczej się manifestuje) warto się zająć wątrobą. Pamiętacie, co lubi wątroba?

Ruch, ruch i jeszcze raz ruch. Bo jeśli wątroba ma skłonności do zatrzymywania energii, to ruch fizyczny ma szansę ten problem zrównoważyć. Oczywiście na początku absolutnie nie chce nam się ruszać. Zastój wątroby to problemy ze wstaniem z łóżka a co dopiero z ćwiczeniami fizycznymi. W takim przypadku należy się wykazać zdrowym rozsądkiem i odwołać się do swojej dorosłej, świadomej części.

Zachować się jak mama, która budzi dziecko do szkoły. Wszyscy chyba to znamy 🙂

No więc ruch – najlepiej w grupie – joga, tai-chi, fitnes. Cokolwiek. Warto pamiętać jednak, że każda forma ruchu ma swoją formę energetyczną. Joga jest formą typu yang, jeśli mamy objawy mocnego przegrzania ciała (co jest równoznaczne z przegrzaniem wątroby) warto jest poszukać formy bardziej yin. Takie formy to, między innymi, tai-chi, pływanie, taniec. Ostatnio pojawia się forma jogi jin i ta forma jest dla gorącej wątroby ja najbardziej odpowiednia.

Praca z bezpiecznym rozładowaniem złości może się okazać zupełnie przyjemna – jej częścią jest taniec, śpiew, malowanie dłońmi, rysowanie mandali. Pamiętajmy, że wątroba jest miejscem, w którym mieszka kreatywność. Jeśli przełamiemy początkowy opór, może się okazać, że za złością mieszkają nowe możliwości manifestowania się w świecie, przejawiania się w sposób, który przynosi wiele nieoczekiwanej satysfakcji.

Tao emocji – ćwiczenie ochraniające wątrobę przy odczuwaniu złości:

– przykładamy dłoń do prawego boku pod żebrami,

– uśmiechamy się lekko do swojej wątroby

–  wypowiadamy przez chwilę głoskę szszsz…

Tao emocji to nic innego jak uruchamianie przepływu w trakcie kiedy ta emocja jest wyraźnie odczuwalna. Ćwiczenia Tao pomagają nam przyjąć stan, w którym się znajdujemy. Wspierają też równoważenie nadmiernych pobudzeń emocjonalnych.

KUCHENNE SPOSOBY NA ZŁOŚĆ:

Złość jest częstym powodem wewnętrznego gorąca. Przy skłonnościach do tej emocji dobrze jest się skupić na potrawach wzmacniających element Drzewa i Metalu. Polecam pszenicę orkiszową i zielone części roślin (natkę pietruszki, pokrzywę, mniszka lekarskiego). Pokłady niewyrażonej złości obciążają wątrobę – dobrze jest ją rozluźnić monodietą z pszenicy orkiszowej albo brązowego ryżu (przez okres jednego do kilku dni jemy tylko to jedno zboże ugotowane w lekko osolonej wodzie).

Z warzyw polecam kapustę pekińską, białą rzodkiew, selera naciowego, cykorię.

Pamiętajcie, że wątroba nie lubi nadmiaru – żeby jej dać odpocząć, trzeba mniej jeść, odstawić cukier, nabiał i gluten (jeśli pszenica orkiszowa to tylko z pewnego eko-źródła). Dużo warzyw, mnie węglowodanów.

Dobrze jest też przypomnieć sobie o kompotach (zamiast cukru daktyle albo słodkie owoce), wprowadzić zielone koktaile i soki z warzyw i jabłek z dodatkiem jarmużu, natki, szpinaku – czyli zielonych roślin.

Jeśli przy tym będziecie się codziennie chociaż przez pół godziny ruszać (najlepiej na świeżym powietrzu) to wątroba Wam się odpłaci spokojnym snem, rozluźnieniem w ciele i energią do życia.

Powodzenia:)

No Comments

    Leave a Reply