W gabinecie

Siedzi przede mną na kanapie. Młoda i ładna. Skurczona. Chowa twarz w dłoniach. Płacze.

Lubię się z nią spotykać. Jest bardzo inteligentna i kreatywna. Rusza się lekko i z gracją, kroki stawia miękko i jakby z namysłem. Kiedy się śmieje, robi to całą sobą – podrzuca głowę do tyłu, marszczy nos i klepie dłońmi uda.

Lubię być przez nią zaskakiwana, czasem wydaje się, że tonie w rozpaczy i nagle, z tej otchłani, wygłasza komentarz pełen dystansu i sarkastycznego humoru. Trudno się wtedy nie roześmiać. I tak wypływa na powierzchnię.

Teraz siedzi przede mną, zanurzona w rozpacz i nadzieję jednocześnie.

Mówi o tym, jak tęskni za miłością:

„…..Tyle razy patrzyła mi w oczy. Spokojna, mocna, niezależna – moja miłość.

Wiem, że gdzieś we mnie jest. Z dnia na dzień większa i bardziej osadzona w moim życiu.

Więc gdzie jest teraz? Chodzę w obłoku smutku, szarego, mglistego.

Fragmenty tego smutku-obłoku plączą mi kroki i spowalniają myśli.

Więc gdzie ona teraz jest?

Gdzie jest moja miłość do mnie?

Tak trudno mi ją odnaleźć kiedy nikogo przy mnie nie ma. Pokazuje mi się dopiero w oczach ludzi, którzy na mnie patrzą.

Nie mogę jej odnaleźć w lustrze, w które sama patrzę.

Nie czuję jej w moich dłoniach, jeśli nikt ich nie trzyma.

Kiedy zamykam drzwi do pustego domu, miłość zostaje z drugiej strony. Czeka aż ktoś przyjdzie i ją wpuści.

Teraz jestem sama i nie mogę jej poczuć, chociaż wiem, że jest. Wiem, że moja miłość jest większa niż cokolwiek innego we mnie.

Więc jak mam otworzyć jej drzwi?

Kto mnie tego nauczył, że je przed nią zamykam?

Bardzo za nią tęsknię. Tęsknota zwija mnie w ciasny rulonik smutnych myśli.

Czy można odnaleźć w sobie miłość, której się nie doświadczyło?

Robiłam już wiele rzeczy, żeby nauczyć się kochać. I wciąż wracam do tego samego miejsca – pustego miejsca po niej.

Nikt nie da mi tego, czego nie mam.

Sama też nie umiem sobie tego dać.

Więc siedzę, zawinięta w smutek i zmierzch. Nie potrzebuję nikogo.

Ucieszę się, jak ktoś się pojawi…..”

Siedziałam naprzeciwko niej, słuchałam jej słów.

Kiedy jej słuchałam w moim sercu była miłość. Tyle mogłam jej dać. Miłość w moim sercu. Tak mogłam jej odpowiedzieć.

No Comments

    Leave a Reply