Style przywiązania w relacji

Pierwszą relacją jaką tworzymy jest relacja z matką. Jako dzieci jesteśmy otwarci na wszystko, co płynie z otoczenia. Chłoniemy bodźce i w oparciu o nie budujemy wzorce na dalsze życie.

Jeśli, jako dorośli, mamy trudności w budowaniu relacji partnerskich, warto zajrzeć do „źródła”, przyjrzeć się swojej wczesnodziecięcej relacji z matką.

Jako dzieci mamy naturalny dar tworzenia więzi. Niezależnie od tego jakich mamy rodziców – kochających i oddanych czy nieobecnych i odpychających – robimy wszystko, żeby zachować z nimi więź, bo to ona daje możliwość przetrwania. Próbujemy różnych zachowań, które pomagają nam spełnić nasze dziecięce potrzeby bycia zaopiekowanym i bezpiecznym. Przystosowujemy się, w oparciu o to, jak traktuje nas otoczenie, tworzymy swój własny, indywidualny model przywiązania.

Badania naukowe na niemowlętach i małych dzieciach pomogły sklasyfikować trzy podstawowe style przywiązania do matki (czy innej osoby opiekującej się dzieckiem). Podstawą tej klasyfikacji jest reakcja dziecka na czasowe oddzielenie od matki.

Wygląda to tak:

  1. Bezpieczny styl przywiązania:

Dzieci czujące się bezpiecznie przy matce, mające z nią głęboki kontakt, reagują na odejście matki niepokojem, ale kiedy matka wraca okazują radość, uspokajają się i wracają spokojnie do zabawy.

2. Unikający (wycofany) styl przywiązania:

Dziecko zachowuje się tak, jakby nic go nie martwiło. Nie płaczą kiedy matka odchodzi i nie okazują radości, kiedy wraca. Często ignorują jej powrót, pozornie nie zwracając na nią uwagi. Nie znaczy to, że nic nie czują. Wewnątrz są silnie pobudzone, o czym świadczy między innymi szybkie tętno.

3. Niespokojny (ambiwalentny) styl przywiązania:

Dziecko stale stara się zwrócić na siebie uwagę, „czepia się” rodzica. Zachowuje się tak, jakby tylko robienie scen mogło zwrócić na niego uwagę rodzica.  Kiedy matka go opuszcza jest bardzo zdenerwowane, ale jej powrót go nie uspokaja. Jednocześnie wciąż jest na niej skupione – pasywnie lub agresywnie. Ma trudności z zajęciem się sobą.

Tak jak w stylu bezpiecznym, oczywiste jest, że matka jest dostrojona do dziecka i ma z nim kontakt, tak pozostałe dwa style są objawem zaburzenia przepływu w relacji matka-dziecko. Przede wszystkim – w obu przypadkach, kontakt z matką nie przynosi ukojenia, powrót matki nie uspokaja dziecka.

W przypadku relacji opartej na stylu unikającym, matki mają problemy z przytulaniem i okazywaniem czułości. Bywają chłodne i niedostępne. Dziecko uczy się tego dystansu i chowa głęboko potrzebę spełnienia kontaktu, co powoduje u niego frustrację.

Relacja niespokojna tworzy się przy matce, która jest niestabilna emocjonalnie i nieprzewidywalna. Dziecko nie „spotyka” w kontakcie stabilnej opieki i staje się niespokojne. Swoim nerwicowym zachowaniem „woła” o spokój u matki. Nie może od matki odejść, bo relacja jest niespełniona.

Wybieramy taki styl przywiązania, który wywołuje najlepszą dla nas reakcję u opiekuna – dostrajamy się do niego, żeby spełnić swoją potrzebę bycia w relacji.

W ten sposób zapisują się w nas wzorce, którymi kierujemy się również w dorosłym życiu.

Żeby wyjść z utartych kolein, trzeba zdiagnozować swoje mechanizmy. Nauczyć się je rozpoznawać, czasem w chwili, kiedy je stosujemy. To wymaga rzetelnej, uważnej pracy ze świadomością. A kiedy już wiemy co nam przeszkadza w budowaniu bliskości, warto jest poszukać swojej drogi do bezpiecznego stylu przywiązania.

Na koniec chcę dodać, że jest jeszcze jeden styl przywiązania, styl zdezorganizowany. Jest on wynikiem relacji wrogiej z rodzicami lub opiekunami. Tworzy się kiedy to matka, opiekun, są największym zagrożeniem dla dziecka. Ten temat wymaga większej uwagi więc napiszę o tym w osobnym artykule.

No Comments

    Leave a Reply