Cykl Zinkera 3 – zakłócenia

Tym razem chcę się z Wami podzielić tym, jak wpływają na nasze funkcjonowanie zakłócenia cyklu Zinkera.

Otóż:

  1. Faza pierwsza – Doznanie.

W tym miejscu może wystąpić trudność ze zidentyfikowaniem potrzeb i doznań płynących z ciała. Nieodczytane potrzeby i emocje z tym związane ulegają somatyzacji –  pojawiają się bóle głowy, napięcia mięśni, kłopoty z trawieniem, choroby. Następną konsekwencją jest wycofanie i tłumienie emocji, z którymi nie umiemy sobie poradzić i ich odczytać.

Inna formą zakłócenia fazy Doznania jest nadwrażliwość, która wynika z nieumiejętności wybrania, które z bodźców zewnętrznych są ważne, a które mniej. Osoby nadwrażliwe czują się bombardowane i nadmiernie stymulowane wydarzeniami – często wszystko wydaje im się pierwszoplanowe. To prowadzi do nadmiernego pobudzenia i nerwowości. Głównym kłopotem prowadzącym do tego stanu jest brak umiejętności rozróżniania co jest dla nas dobre a co nie, słabe poczucie własnej sprawczości i nieumiejętność stawiania granic.

Namiar i chaos, który wtedy odczuwamy prowadzi do nerwic albo odcięcia od czucia bodźców.

Jeśli wybierzemy odcięcie jako mechanizm przetrwania, często towarzyszy nam uczucie pustki i braki sensu.

  • Faza druga – Rozpoznanie.

Osoby z trudnościami w fazie drugiej często mają poczucie, że „coś jest nie tak”, ale nie umieją zidentyfikować co. Są niespokojni i zdaje im się, że kręcą się w kółko.

Osoby z zaburzeniami w tej fazie są często bardzo ożywione i impulsywne. Zdają sobie sprawę z odbierania doznań, ale nie umieją ich rozpoznać. Frustracja, która towarzyszy takim sytuacjom pcha ich do podejmowania nieprzemyślanych działań i zachowań zastępczych, kompensujących niepokój. Ponieważ nie wiedzą czego potrzebują, „wymyślają” potrzeby i skupiają się na ich realizowaniu, rzadko czując przy tym ulgę.

  • Faza trzecia – Mobilizacja.

To czas oceny sytuacji i planowania działań. Osoby z zakłóceniem energii w tej fazie często mobilizują energię, ale mają problem z przetworzeniem jej na efektywne działanie. W takich wypadkach mobilizacja trwa zbyt długo i czasem kończy się rezygnacją z działania. Przerwanie cyklu w tym miejscu obniża samoocenę i poczucie sprawczości. Powoduje napięcie w ciele i emocjach. Zaburzenie fazy mobilizacji idzie w parze z zablokowaniem energii do działania, poczuciem beznadziei, zamartwianiem się i trudnościami w podejmowaniu decyzji.

Z drugiej strony bywa, że osoby, które boją się podejmowania działania, pomijają fazę mobilizacji wchodząc w sytuacje bez przemyślenia i przygotowania. Przypomina to desperacki skok do wody bez sprawdzenia jaka jest jej głębokość i temperatura.

  • Faza czwarta – Działanie.

W tej fazie często pojawia się niepokój związany z wyjściem „na zewnątrz”, pokazaniem się. Zaburzenia działania to odkładanie na później tego, co powinno być już zrobione. Częśto działanie zbyt szybkie lub zbyt wolne. Oporowanie, szukanie przeszkód albo hura-optymizm.

  • Faza piąta – Kontakt.

Zaburzenia w przejściu między działaniem a kontaktem powodują nieustającą aktywność. Tutaj roi się od pracoholików i perfekcjonistów. Ludziom, którzy nie mają kontaktu z działaniem trudno jest zakończyć to, co robią bo wciąż im się wydaje, że można coś zrobić lepiej, że są niewystarczająco dobrzy.  W fazie działania i kontaktu z działaniem przeszkadza lęk przed oceną i odrzuceniem.

Brak kontaktu z działaniem jest też przyczyną problemów z bliskością. Lęk przed kontaktem powoduje częstą zmianę partnerów lub brak relacji partnerskich.

  • Faza szósta – Asymilacja.

Zakłócenia tej fazy cyklu objawiają się trudnościami z satysfakcją i zadowoleniem z siebie. W tej fazie trzeba umieć sobie odpuścić jeśli nie jesteśmy z siebie zadowolenia lub coś poszło nie tak. Asymilacja dotyczy tak samo sukcesów jak i porażek.

Na etapie asymilacji możemy z porażek wyciągnąć wnioski, nauczyć się czegoś o sobie.

 Jeśli nie jesteśmy zadowoleni z siebie i ze swojego działania, unikamy asymilacji bo obawiamy się ataku wewnętrznego krytyka.

  • Faza siódma – Wycofanie.

Na granicy asymilacji i wycofania może się pojawić kłopot z kończeniem spraw. Zakłócenia mogą się objawiać gwałtownymi rozstaniami, niedogadanymi konfliktami, mechanizmami ucieczkowymi.

Każdy niedomknięty cykl zostaje w nas i wraca przy każdej nadarzającej się okazji. Trudno nam zapomnieć o niedomkniętej sytuacji lub związku, nawet jeśli bardzo byśmy chcieli. Jeśli jakieś wydarzenie albo relacja, których już nie ma wciąż do nas wracają, to znak, że nie domknęliśmy cyklu.

W takim wypadku zamiast płodnej próżni, która zasila nas po dobrze przeżytym cyklu, pojawia się czarna pustka.

Przerwane cykle wciąż absorbują naszą energię, zubożają nas.

Domknięte cykle karmią nasze życie swoją energią.

Więcej o cyklu Zinkera przeczytasz tutaj.

No Comments

    Leave a Reply