Kuchenne czarowanie, czyli – jak sobie poradzić z wpadkami w kuchni

Piszę już tak długo o Pięciu Przemianach, że wydawało mi się, że wszystko już na ten temat powiedziałam. Jednak dziś wpadłam na pomysł, że się podzielę z Wami moimi „przemianowymi” sposobami na kuchenne „wpadki”.

Jednym z argumentów przemawiających za Pięcioma Przemianami jest ten, że trudno jest gotując ta metodą coś zepsuć. Zawsze jest smacznie, niezależnie od tego kto gotuje – czy doświadczona kucharka czy kuchenny nowicjusz. Każdy następny obieg podczas dodawania produktów „wyrównuje” smak i „wygładza” ewentualne potknięcia. Jeśli przesypie się nam sól albo pieprz, czy dodamy za dużo octu – nie ma strachu – przy następnym obiegu problem znika.

Żeby zrozumieć jak to się dzieje, trzeba zacząć od początku. Otóż: mamy pięć smaków i pięć żywiołów – smak kwaśny – żywioł Drzewa, smak gorzki – żywioł Ognia, smak słodki – żywioł Ziemi, smak ostry – żywioł Metalu, smak słony – żywioł Wody. W zwykłym obiegu odżywczym, według którego gotujemy – Drzewo spalając się (Ogień) daje popiół (Ziemię), w ziemi jest Metal, który topiąc się daje Wodę.

Każdy z żywiołów (smaków) wspiera następny i go zasila. Razem dają efekt podobny do wspólnego brzmienia kilku instrumentów muzycznych.

W momencie kiedy jednego z żywiołów, smaków jest za dużo – włącza się obieg kontrolny. Na poziomie terapii żywieniem jest to często postrzegane jako regulacja zaburzeń pracy narządów wewnętrznych i wiąże się „rozbiciem” zastojów energii w konkretnym obszarze ciała.

Na poziomie gotowania sprawa jest łatwiejsza – po prostu kiedy coś jest za słone, albo za pieprzne równoważymy smak dodając przyprawy redukujące nadmiar.

Najpierw przyjrzyjmy się obiegowi kontrolnemu – energia płynie w nim trochę inaczej niż w odżywczym – Drzewo rosnąc porusza Ziemię, Ogień topi Metal, Ziemia zatrzymuje Wodę, Metal tnie Drzewo, Woda gasi Ogień.

Woda gasi ogień? Co więc robimy jeśli coś jest zbyt gorzkie w smaku? Solimy. Pewnie część z Was zna metodę na cykorię polegającą na posoleniu jej i odstawieniu na kilka minut – wtedy traci gorycz.

Idąc dalej obiegiem kontrolnym:

jeśli potrawa jest za słona (nadmiar żywiołu Wody) – dochodzimy następnym obiegiem do przemiany Ziemi (smak słodki) i dodajemy go tyle, żeby zrównoważyć sól.

Jeśli potrawa jest zbyt ostra – w następnym obiegu kładziemy nacisk na smak gorzki, bo Ogień topi Metal.

Jeśli coś nam się zrobi zbyt kwaśne (Drzewo) – w następnym obiegu skupiamy się na smaku ostrym, bo Metal tnie Drzewo.

Jeśli potrawa jest za słodka – skupiamy się na smaku kwaśnym (Drzewo), bo Drzewo porusza Ziemię.

Pamiętajcie jednak, że gotując według Pięciu Przemian nie możemy dosolić czy dosłodzić w dowolnym momencie – zawsze idziemy po obiegu odżywczym i dodajemy wcześniej choćby niewielkie ilości przypraw według kolejności smaków.

Równoważenie smaków jest charakterystyczne w każdej dobrej kuchni. Nie przypadkiem żurek, który ma naturę kwaśną zawsze pachnie czosnkiem. A w słodkich ciastach świetnie smakują kwaśne owoce.

Znając zasadę Pięciu Przemian możemy komponować każdy posiłek pod kątem harmonijnego, bogatego smaku i aromatu.

No Comments

    Leave a Reply