kuchnia

Read More

5 przemian

Read More

czytelnia

Read More

psychologia użytkowa

Read More

terapia gestalt

Read More
of 5

Cześć, tu Ewa.

Witam Cię na moim blogu. Co możesz tu znaleźć? Mój sposób na zdrowe, spokojne i barwne życie, które przejawia się w gotowaniu, pisaniu, pomaganiu innym. Wciąż jestem ciekawa ludzi i świata, ciągle stawiam sobie nowe wyzwania. Jednym z nich jest pisanie bloga. Zapraszam.
  • muszę napisać wiersz bo moje oczy przestały widzieć drugie dno a uszy nie przepuszczają szeptów liści ciało nie czuje muśnięcia słów więc muszę napisać wiersz czym prędzej żeby sobie przypomnieć czemu służy wszystko wokół
  • Siedzę sobie przed „pustym dokumentem”  i pustkę w głowie mam. A w tej pustce jedno pytanie – jak zacząć?.. Nie pisałam około czterech miesięcy, więc trzeba wystartować na nowo. To wiem. Wiem też, że coś się zatrzymało we mnie. Zatrzymało się, ale nie
  • Pisałam już o tym jak działa wątroba wiosną (w zeszłym roku, jakby co, to możecie teksty o tym znaleźć w dziale Pięć Przemian). W medycynie chińskiej i w życiu również (:) wątroba jest połączona z wiosną. Bo wiosna to ruch pobudzający życie po
  • Ależ mnie to ciasto zachwyciło! W ogóle ostatnio pokochałam ciasta z mąki kukurydzianej, smakują jak stare, dobre biszkopty. Są lekkie, słodziutkie i rozpływają się w ustach. Ciasto jest proste. Można zrobić w każdej chwili i znienacka. Dla osłody. Sł – roztapiamy kostkę masła;
  • Na początku nie zauważyłam, że przestałam pisać. Zaczęło się od tego, że pierwszego dnia marca zdarzyło mi się coś przedziwnego. Wracałam późnym wieczorem do domu po koncercie Młynarski-Masecki w Filharmonii w Łodzi. Koncert fenomenalny, ich muzyka mnie porusza do kości. Jakbym się w
  • Czasy jakie są – wiadomo. Kilka dni temu skończyły mi się warzywa, tylko cebula została i ziemniaki. Więc tartę upiekłam, pierwszy raz cebulową. No i bez glutenu oczywiście, staram się gluten wyeliminować, choć czasem się łamię i potem pokutuję, wzdętym brzuchem na przykład.
  • Ten talent mają szczególnie kobiety o nadmiernie wybujałej przemianie Ziemi. „Martwię się, bo cię kocham..” – powiadają swoim dzieciom i do tego zwykle są z tego stanu rzeczy zadowolone. No cóż. Martwimy się o bliskich, bo co jeśli zaczną sobie dawać radę? Komu
  • Tego dnia przyszła pełna niepokoju. Przywitała mnie niedbale, usiadła, poprawiła poduszki, wstała. Znowu usiadła. Spojrzała na mnie nieobecnym wzrokiem. W tej chwili zadzwonił jej telefon. – Oj, sorry – rzuciła się w kierunku torebki i zaczęła wyrzucać jej zawartość. W końcu dotarła do
  • – Jest ciężko. – powiedziała, opadła na sofę i westchnęła. – Chcesz herbaty? – zapytałam. – Taaaak.. – mruknęła i sięgnęła po koc. Kiedy weszłam po chwili z kubkami w rękach, siedziała opatulona w koc, z głową opartą na poduszkach. – Wymościłaś sobie